ksiega gosci

2012
styczeń
2011
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2007
grudzień
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień




 
ubóstwo

ubóstwo kiedy
głaszczą mnie tylko
własne myśli
a największą pieszczotą
jest muśnięcie muzyki

nocne piękno
mijam bez słowa
w domu
czekają na mnie
zimne ołowiane ramiona



balladyna 2012-01-21 10:54:41
skomentuj (0)
pływaczka

Czy to musi tak boleć, fizyczne odrętwienie, które przenosi się na różne części ciała, i to psychiczne, nie do zlokalizowania, a jednak takie, które łamie człowieka?
Fale, fale, przychodzi falami. Kiedy ból już prawie sięga zenitu i mógłby zabić, nagle jakaś myśl ciągnie skupienie w inną stronę, na chwileczkę, tylko tyle, żeby nie zwariować, a potem znowu pojawia się coś co przypomina o tym, że jego nie ma, nigdy nie będzie a rzeczywistość jest podła, podła, podła..... i cykl się powtarza. I tak cały dzień, co dzień, dzień i noc.



balladyna 2012-01-08 09:19:54
skomentuj (2)
wietrznie

To co umarło
Trwa wiecznie
W postaci
Nieuchwytnej historii
Co to na wietrze
traci sens.

Mimo tego
Twoje imię
powtarzam
jak zahipnotyzowana.



balladyna 2012-01-07 04:51:31
skomentuj (0)
31 gru

Nie wiem o co chodzi z tą dorosłością. Ale mam dziwną pewność, że już od dłuższego czasu jestem na jej terytorium.  Nie przypominam sobie, żebym przekraczała jakąś granicę w związku z tym.  Ale i  zawrócić raczej się nie da.

Jak tu jest? Dzika zwierzyna mniej dzika. Niepostrzeżenie oswoiłam niepewność i samotność. Uzyskałam też wstępną zgodę na bycie taką i owaką, różną, zwyczajną. Jest luźniej, powietrze ma intensywniejszy zapach i kolor. Rzadziej miotam się bez powodu. Bardzo wiele nowych elementów w krajobrazie, i choć jestem zafascynowana ich nowością, na dzisiejsze standardy są to sprawy mało efektowne. Ot, że przyjemnie, że jeszcze jeden dzień do przeżycia. W prezencie. Albo za karę. Tak czy siak, zawsze można z niego kilka uroczych chwil wykroić dla siebie.





balladyna 2011-12-31 10:08:20
skomentuj (2)
dwa tygodnie

Życzymy sobie miłego weekendu. Jacyśmy uprzejmi dla siebie.

 

Minęły dopiero dwa tygodnie.  

Wydaje mi się, że nie ma Cię tu od wieków.  





balladyna 2011-12-16 19:20:09
skomentuj (1)
 
limki
greatoz
bereta
fotoam
smakołyk
przemek
osoba